Spółka Mostostal Warszawa odstąpiła od umowy w sprawie budowy drogi ekspresowej S19 na odcinku pomiędzy węzłami Domaradz i Iskrzynia. Wskazała na winę po stronie zamawiającego.
Mowa o odcinku drogi ekspresowej o długości 12,5 km realizowanym na podstawie umowy z listopada 2022 roku. Zawarta wówczas umowa maiła wartość ok. 1,063 mld zł. Wykonawca 2 kwietnia zerwał umowę z winy wykonawcy jako podstawę wskazując art. 491 § 1 i 2 k.c. (reguluje – w uproszczeniu – możliwość rozwiązania kontraktu w przypadku zwłoki w wykonaniu zobowiązania w wyznaczonym terminie), a także art. 640 k.c. w zw. z art. 656 § 1 k.c.
Jak podał wykonawca, 27 lutego 2026 wezwał zamawiającego do usunięcia „przedłużającego się stanu zwłoki w wykonaniu obowiązków wynikających z kontraktu i przepisów prawa oraz podjęcia współdziałania z wykonawcą koniecznego do wykonania kontraktu pod rygorem odstąpienia od kontraktu, wyznaczając 30-dniowy termin”. Termin ten, według przekazanych informacji, minął 30 marca.
„Zamawiający do momentu złożenia oświadczenia o odstąpieniu nie wykonał żadnego z wyżej wskazanych obowiązków kontraktowych, pozostając nadal w zwłoce i nie współdziałając z wykonawcą” – podał w oświadczeniu Mostostal Warszawa dodając, że w tej sytuacji skorzystał z „przysługującego mu uprawnienia do odstąpienia od kontraktu”. „Wykonawca próbował przez wiele miesięcy doprowadzić do wykonania obowiązków przez zamawiającego, jednak próby te okazały się bezskuteczne” – podał Mostostal Warszawa.
Spółka poinformowała jednocześnie, że zastrzega sobie prawo dochodzenia roszczeń z tytułu odstąpienia, w tym oprócz należnej kary umownej z tytułu odstąpienia od umowy z przyczyn dotyczących zamawiającego także roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za niewykonane roboty budowlane do końca realizacji kontraktu.
– Po podpisaniu umowy pojawiły się dwie poważne nieprzewidziane okoliczności, z których żadna nie leżała po stronie wykonawcy – Po pierwsze, nieprzewidziane warunki gruntowe doprowadziły do kosztowniejszej realizacji o ok. 150 mln złotych brutto – mówi Paweł Kwiecień. Wykonawca twierdzi, że po raz pierwszy poinformował GDDKiA o tym, że dokumentacja geologiczna dostarczona przez zamawiającego jest niezgodna z rzeczywistymi warunkami gruntowymi w lutym 2024 roku. W marcu 2025 roku potwierdziły to badania zlecone i sfinansowane przez Mostostal Warszawa.
– Po drugie, na skutek postanowienia Regionalnego Dyrektora ds. Ochrony Środowiska wykonawca przymuszony był do zrealizowania kilkunastu planowanych obiektów inżynieryjnych o długości o łącznie ponad 700 metrów dłuższych, bez formalnego uregulowania tej zmiany, co powodowało wzrost kosztów realizacji o ok. 400 mln złotych brutto – tłumaczy przedstawiciel wykonawcy. Łącznie okoliczności te skutkują przekroczeniem kosztów realizacji inwestycji o kilkaset milinów złotych oraz do przedłużenia realizacji kontraktu o ponad dwa lata. – Zamawiający nie wprowadził zmian kontraktowych zgodnie z umową i przepisami prawnymi, które umożliwiłyby realizację kontraktu – stwierdza rzecznik Mostostalu Warszawa.
Przedstawiciel wykonawcy dodaje, że informował GDDKiA, składał również odpowiednie wnioski, które pozwoliłyby rozwiązać zaistniałe problemy, jednak nie były one przez zamawiającego uwzględnione – do odstąpienia od umowy nie zostały uregulowane kwestie finansowe ani nie wydłużono czasu na ukończenie projektu.
Odcinek S19 Iskrzynia – Domaradz został zaplanowany jako dwujezdniowy z dwoma pasami ruchu w każdym kierunku. W ciągu trasy powstać ma siedem estakad w ciągu trasy głównej, przy czym najdłuższa o długości 700 ma prowadzić ruch 30 m nad ziemią. Trzy kolejne estakady będą miały rozpiętość wynoszącą powyżej 400 m. Do wybudowania jest także osiem mostów oraz osiem wiaduktów drogowych.
Zezwolenie na realizację inwestycji drogowej dla tego zadania zostało wydane w lipcu 2025 r.
Mostostal Warszawa jest także wykonawcą odcinka S19 na odcinku Rzeszów Południe - Babica. W środę 1 kwietnia
spółka poinformowała o złożeniu pozwu przeciwko GDDKiA, w której domaga się zwiększenia wynagrodzenia o 487 mln zł brutto. To - jak podano - kwota wynikająca z nadzwyczajnego wzrostu kosztów, która nie została objęta waloryzacją.